Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
658 postów 4860 komentarzy

Eugeniusz Sendecki

Eugeniusz Sendecki - Tyszowce, Tomaszów Lubelski, Lublin, Warszawa.

WICEPREZES USOPAŁ NIE ŻYJE

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Zygmunt Haduch, polski profesor z Meksyku odszedł do wieczności. Właśnie się dowiedziałem ze strony Stanisława Michalkiewicz (www.michalkiewicz.pl) i zamieszczam temat. Profesora poznałem przy okazji procesu Kobylański przeciwko Michnikowi i Innym.

Na fotografii na samym początku artykułu widzimy Prezesa Kobylańskiego z trzema zmarlymi osobami, które odeszly w ciągu ostatniego roku; Bohdanem Porębą, Zygmuntem Haduchem i Lechem Niekraszem. Wcześniej zmarł Ksiądz Józef Wójcik, a w grudniu 2014 - Kazimierz Switoń. I nie byli to ludzie o których by mozna było powiedzieć, że zagraża im śmierć. Straszna ta polityka polska...

Tutaj - archiwalny materiał TELEWIZJI NARODOWEJ z roku 2009, na którym widzimy sylwetkę Zmarłego Profesora Haducha:
Sprawozdanie z procesu wytoczonego przez Jana Kobylanskiego ludziom, ktorzy oskarzali go o niegodziwe rzeczy. Sad dla Warszawy Mokotowa - ul. Ogrodowa 51, 22-gi czerwca 2009. TELEWIZJA NARODOWA zarejestrowała wypowiedzi osób obecnych na rozprawie. Mowi Boguslaw kowalski, posel PiS, kapitan żeglugi wielkiej Zbigniew Sulatycki i profesor z Meksyku Zygmunt Haduch. Nastepna rozprawa - 8-go września 2009 w wiekszym gmachu i wiekszej sali - przy Alei Solidarnosci;

Oto co pisze (mówi) o Zmarłym Profesorze Redaktor Stanisław Michalkiewicz:

Zmarł prof. Zygmunt Haduch-Suski

Felieton    Radio Maryja    5 lutego 2015

Szanowni Państwo!

31 stycznia, w wieku 75 lat, zmarł w Monterrey w Meksyku Zygmunt Haduch-Suski, profesor tamtejszego Uniwersytetu, długoletni wiceprezes Unii Stowarzyszeń i Organizacji Polskich w Ameryce Łacińskiej. Pochodził z Sanoka, gdzie ukończył Technikum Mechaniczne, potem przez dwa lata pracował w tamtejszym Autosanie, aż w roku 1960 wstąpił na Wydział Mechaniczny Politechniki Krakowskiej – Oddział w Rzeszowie, skąd wkrótce przeniósł się do Krakowa. Po ukończeniu studiów został pracownikiem naukowym tej uczelni. W 1985 roku wyjechał do Meksyku na ofertę Polservisu. Ta – jak to nazywał - „meksykańska awantura”, która miała trwać dwa lata, przeciągnęła się na resztę życia. Początki były oczywiście bardzo trudne – jak zresztą w przypadku większości emigrantów – ale Zygmunt Haduch – Suski był człowiekiem umiejącym stawiać czoło przeciwnościom – chociaż cena była wysoka. - „Przyjechałem do Meksyku znerwicowany, z poważną arytmią serca. Dwukrotnie pogotowie ratunkowe Czerwonego Krzyża wyciągało mnie nieprzytomnego spod biurka i wywoziło do szpitala.” - pisze w swoich wspomnieniach. Swoje miejsce odnalazł w Departamencie Inżynierii Uniwersytetu w Monterrey, gdzie był jednym z 13 Profesorów Tytularnych, na 140 profesorów etatowych i 500 kontraktowych. Został też członkiem prestiżowego Komitetu Klasyfikacyjnego Profesorów.

Miałem okazję przekonać się, że Uniwersytet był jakby jego drugim domem i drugą miłością – rodzajem życiowej pasji. Jako wybitny w swojej specjalności metalurg starał się tę pasję zaszczepić również swoim studentom, którym przy okazji zaszczepiał też sympatię do Polski, inicjując i organizując im praktyki w naszym kraju. Jestem pewien, że dla promocji Polski w Meksyku zrobił znacznie więcej, niż powołane do tego instytucje, którym Rzeczpospolita płaci. Dom Państwa Haduchów w Monterrey był zawsze otwarty nie tylko dla gości z Polski, ale bywał też miejscem spotkań zakochanych w Polsce, albo przynajmniej zaprzyjaźnionych z Polską Meksykanów, których również ja miałem przyjemność tam właśnie poznać. Jest to jeszcze jeden dowód wyższości sektora prywatnego nad biurokratycznym, ale również podstawa pozbawionej złudzeń opinii, jaką profesor Zygmunt Haduch-Suski miał o pracy polskiej dyplomacji.

Jako wiceprezes USOPAŁ wnosił do tej organizacji ton merytoryczny i rozsądkowy. Myślę, że właśnie dlatego był nie tylko znany, między innymi dzięki spotkaniom w Toruniu, ale i szanowany przez działaczy polonijnych na świecie. Można bez przesady powiedzieć, że jego śmierć okryła żałobą wiele kontynentów. Do mnie pierwsza wiadomość o tym wydarzeniu nadeszła z Australii. W pierwszej chwili nie chciało mi się w to wierzyć, bo profesor Haduch, który zaszczycał mnie swoją przyjaźnią, był zawsze w świetnej, a nawet imponującej formie fizycznej. Widocznie jednak dawne zmagania z przeciwnościami losu, po latach dały znać o sobie. Przed świętami Bożego Narodzenia przeszedł poważną operację serca, która niby się udała, ale pozostawiła komplikacje, które 31 stycznia doprowadziły do śmierci. Odszedł wybitny Polak, wybitny naukowiec, oddany swojej pracy, oddany swojej rodzinie. Niech mu świeci Światłość Wiekuista. Żonie, pani Agacie, córce Ewie i całej Rodzinie profesora Zygmunta Haducha-Suskiego, myślę, że nie tylko w imieniu własnym, ale również w imieniu znajomych Polaków z różnych kontynentów, tą drogą przekazuję wyrazy współczucia.

 

Mówił Stanisław Michalkiewicz

Stanisław Michalkiewicz

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza z cyklu „Myśląc Ojczyzna” jest emitowany w Radiu Maryja w każdy czwartek o godz. 7.00 i 17.50. Komentarze nie są emitowane podczas przerwy wakacyjnej w lipcu i sierpniu.

(koniec treści zacytowanej z portalu www.michalkiewicz.pl)

/-/ Eugeniusz Sendecki

KOMENTARZE

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

ULUBIENI AUTORZY

więcej