Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
649 postów 4848 komentarzy

Eugeniusz Sendecki

Eugeniusz Sendecki - Tyszowce, Tomaszów Lubelski, Lublin, Warszawa.

GENERAŁ KISZCZAK NIE ŻYJE

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Własnie zadzwonił Radzio Siedlecki i mi to powiedział. Że w mediach tak podają. Kolejna osoba odchodzi z grona elit ciemiężacych nasz Kraj. Kolej na Urbana, Michnika... Ciekawe czy pogrzeb Kiszczaka wpłynie na kształt Święta Niepodległości 2015?

Czyli w noc z 12-go na 13-go grudnia sie spotykamy pod domem Michnika. Dwa lata temu bylismy ostatni raz na ul. Ikara pod willą Jaruzelskiego. Generał Jaruzelski umarł, więc w roku 2014-tym się spotkaliśmy pod willą Generała Kiszczaka.  Zastanawialiśmy się - gdzie za rok się spotkamy? Liczylismy, że to będzie znowu ul. Oszczepników na Mokotowie, gdzie Kiszczak mieszka. A tu proszę - szykuje się zmiana planów. Trzeba będzie zapytać Posła Słomkę, on najbardziej obeznany w tej makabrycznej kolejce...

Tutaj; film TELEWIZJI NARODOWEJ pokazujący zgromadzenie przed willą Generała Kiszczaka przy ul. Oszczepników 3 na Mokotowie w Warszawie, Przemawia Tomasz Sokolewicz;

/-/ Eugeniusz Sendecki

  ==========

Autor jest polskim i katolickim lekarzem, wprowadził monitoring w warszawskiej izbie wytrzeźwień, przez co zablokował okradanie pacjentów Kolskiej i sprowadził na siebie gniew warszawskich ubeków. Brał udział w akcji na rzecz wykopania Bronisława Geremka z Powazek Wojskowych, za co przesladuje go warszawska masoneria, która sfingowała mu procesy cywilne i karne w akcie zemsty. Podczas procesów ujawnił systemowe fałszowanie dokumentacji medycznej (zalecenie numerowania dokumentacji medycznej miękkim ołówkiem wydane przez archiwum pańśtwowe, wbrew rozporządzeniu ministra). Sendecki ujawnia prawdę o Martinie Gertichu, Układzie z Dorotheenstrasse i ocaleniu Polski przez Eligiusza Niewiadomskiego przed masońską zagładą. Przewodniczący zespołu d/s slużby zdrowia Stronnictwa Pracy (Profesora Wrzesińskiego). Działa w zespole organizaującym imprezy przy pomniku Dmowskiego.

KOMENTARZE

  • ŚMIERTELNE REGUŁY GRY
    Dzwonił do mnie Bartłomiej Kurzeja i się pytał - czy coś szykujemy w związku z tym? Czy Sławomir Zakrzewski namaluje kolejny slynny banner? Dywagowaliśmy - gdzie się wybieramy w tym roku w noc stanu wojennego i skłoniliśmy się do koncepcji - że jednak jeszcze nie pod dom Michnika, ale na razie - pod Urbana. Urban bardziej zasłużony dla Wrogów, no i starszy.
    Makabryczny wybór musieliśmy podkąć, swoja drogą. No, ale cóż - śmierć się czai i czycha według swoich śmiertelnych reguł.
  • @Eugeniusz Sendecki 17:30:45
    Oby do piekielnych czeluści trafił na wieki! ten żydosowiecki "gen" i ich matrioszka "opiekująca" się z ramienia NKWD/GRU takim samym jak on Wolskim ksywa Jaruzelskim, po 5 klasach powszechniaka, brukarz z zawodu, zbrodniarz, bandyta z plutonów egzekucyjnych, mordujących żołnierzy i oficerów PSZ powracających z wojennej tułaczki do Kraju, Rodzin do których nigdy nie dotarli...Rodziny nawet nie wiedzą gdzie ich groby.
  • @Kula Lis 65 20:16:48
    Dla nich to mały pikuś. Oni myślą że życie kończy się po śmierci. Niestety, dla nas wszystkich grzeszników, tak nie jest.
    A miał szansę, gdy był jeszcze w drodze...
    no cóż, my katolicy, powinniśmy się modlić za każdego. Tylko czy komuś, kto zabiera ze sobą taki bagażnik, coś to pomoże...
  • @LoneStar1776 20:55:36
    Wszystkim którzy nas Polaków okradli, zachęcam do jak najpełniejszej naprawy tego. Jak podaje Bł Anna Katarzyna Emmerich, podobno dusze tych wszystkich złodziei, jak tylko mogą, blagają bliskich by pooddawali łupy. Ale kto z potomnych odda coś co dostał w spadku, gdy czasami w myśl zasady: łatwo przyszło, łatwo poszło, tego majątku już nie ma...
  • @Jan Paweł 21:58:07
    --kiedy zrozumiesz ?? do cholery kiedy !! - katolicyzm to !! DROGA ZWIEDZENIA - BEZBOŻNA SEKTA !!

    Że ma wyznawców w miliardach liczonych ? -PRZECIEŻ SZATAN nie poszedł do biednej wdowy , A DO TYCH CO BIORĄ OD NIEJ ostatni grosz !!.
  • Pewno Powązki...
    Będzie następny grób do beszczeszczenia na cmentarzu.

    U nas na jednostce to już taki zwyczaj mamy, że jak który chłopak do stolicy się wybiera, to zawsze grób Ślepca obeszczy, spluje albo choć z buta w napis przyflekuje. A mój kapral-konfident, jak z małżonką kiedyś na stolicy na szopingu był, to psie gówno z takiego specjalnego pojemnika przy cmentarzu zebrał i nagrobek ścierwo sowieckie kryjący, obmoił suto.

    Stkoda ino, że śmiercią naturalną zdrajcy zdychają, całkiem bez naszego udziału. No nic, my się już niedługo zaopiekujemy ich rodzinkami, wiela jeszcze miejsca na Powązkach czeka...
  • @Pan podporucznik 01:03:09 -To z tego wynika, że aby uniknąć chańby narodowej,
    w Polsce musi zostać założony nowy cmentarz-panteon na który trzeba poprzenosić groby prawdziwych bohaterów i zasłużonych, a zbeszczeszczone Powązki pozostawić dla matrioszek i zdrajców narodu ku przestrodze potomnych. ;(
  • @ninanonimowa 22:30:13
    SZATAN (Paweł Szydłowski, itp.) przyszedł do ciebie, wpuściłaś go, i teraz w tobie żyje!
  • @
    Jak napisał Dariusz Kosiur (Rzeczpospolita 04.11.2015 13:40:59), IIIRP była prawną kontynuacją PRL, a Wojsko Polskie było również zgodnym z konstytucją instrumentem obrony kraju. 
    General Kiszczak nie dopuścił się "zdrady" WP i Państwa, jak to uczynił płk Kukliński, czyli nie powinien zostać zdegradowany w oczach polskiego społeczeństwa.
    Wobec takiej narracji, śmierć dla Kuklińskiego; pominiki dla Kiszczaka!

    Kto się z tym zgadza?
  • @Zdzich 05:24:50 - PROBLEM W TYM, ŻE...
    My, Polacy jesteśmy ludźmi drugiej kategorii we własnym państwie już od roku 1926-go. Instytucja zwana Państwem Polskim przeszła w ręce naszych wrogów i służy nie nam, ale przeciwko nam. Najbardziej szczerzy w nazewnictwie byli hitlerowcy, którzy enklawę dla polskich katolików nazwali "Generalne Gubernatorstwo". Stalin póxniej do GG dołączył trochę ziemi na północy i zachodzie i tak już zostało.
    Wypowiedź Kosiura nie uwzględnia pełnej prawdy o państwowości polskiej. Podchodzi do rzeczy wyrywkowo. A tymczasem i działalność Kiszczaka, i Kuklińskiego to wejście w głębokie układy z Wrogiem, z których korzyść dla Polski nie jest duża.
    Nasz moralny opór przeciwko Kiszczakowi to coś więcej niż nerwowa reakcja na stan wojenny. To odrzucenie wszelkiej podległości i podłości. A prawie każdy wysoki rangą wojskowy PRL-owski taki taki był właśnie. Podległy i podły.
    I dlatego w roku 2008-mym, kiedy się sprzeciwialiśmy honorom dla Geremka, nasz przyjaciel Dariusz Benedykt Ciesielski jednym tchem wymienił takie postaci jak Michnik, Kukliński i Wałęsa. Spotkał się z niezrozumieniem współczesnych, ale teraz wychodzi, że słusznie mówił.
    Tutaj jest film TELEWIZJI NARODOWEJ o tym:
    https://www.youtube.com/watch?v=IjI7xft8_sA
  • @Pan podporucznik 01:03:09
    Wy macie w jednostce cholerę i dziadów panie oficerze. Prawdziwy oficer, żołnierz szanuje truchło poległego wroga i się na nim nie mści. Dlatego trzymamy wartę przy gronie nieznanego żołnierza. Żołnierz ma nadzieję, że w przyszłości nikt nie będzie srał na jego grub. Pewnie jesteś dumny z swojej jednostki obszczymurów. Może podasz chociaż jej nazwę, tak jak ja podpisuję się nazwiskiem.
  • @LoneStar1776 06:29:49 - WSZYSTKO SIĘ ZGADZA...
    Proszę jednak nanieść poprawkę, że Niepodległość odzyskaliśmy dopiero w roku 1919-tym. Dlatego się spotykamy pod pomnikiem Dmowskiego dnia 28-go czerwca i o godzinie 19:19 zaczynamy krojenie pieczonego świniaka nadzianego kaszą gryczaną, żeby nas nikt nie okłamał. My wiemy co to jest Traktat Wersalski po prostu.
    Również nie dajemy się oszukać masonom za pomocą fałszywego święta 11-go listopada i przypominamy masonom jakie znaczenie miał Krzyż z Giewontu dla odzyskania Niepodległości - dlatego stawiamy przy Dmowskim replikę tego Krzyża (z roku 1901-go).
    A żeby ten Krzyż był lepiej widoczny w ciemności - oswietlamy go lampkami. Żeby widzieli Illuminati, i żeby ludzie się dowiedzieli kto tu jest wierny Bogu, a kto - jest dzieckiem Diabła, anty-Polakiem, niedoukiem z Synagogi Szatana.
  • @Jan Paweł 21:50:47
    Żydosowiecka matrioszka zresztą jak i Wolski Kiszczak, syn komunisty, już w 45 roku zostal członkiem PPRowskim i w 46 był skierowany do kontrwywiadu wojskowego do rozpracowywania środowisk żołnierzy Polskiej Armii na Zachodzie, Gen. W. Andersa. I tak w 1950 roku podał listę 54 oficerów którzy zdecydowali się na powrót do "Ludowej" Polski, jako "skierowanych na robotę szpiegowsko-dywersyjną". Sam jako komuszy szpieg, szef "Wydzialu Informacji", złożył donos obciążający m.in. Wacława Komara, S. Flato i J. Kuropieskę. Awanse potoczyły się jak z rękawa dla tego po 5 lasach powszechniaka i brukarza z zawodu. Wkrótce przyszły kursy operacyjno-strategiczne w Sowietach i w 1968 roku, odznaczony został Orderem Wojny Ojczyźnianej - wiadomo jakiej to ojczyzny.
  • @Jan Paweł 21:50:47
    Ten zbrodniarz i bandyta z plutonów egzekucyjnych, któremu mój Wuj oficer PSZ na Zachodzie i UK Army, obił porządnie mordę w Londynie pod koniec lat 40 stych ub. wieku, rozstrzeliwujących Oficerów i Żołnierzy z PSZ na Zachodzie, powracających do kraju, gdzie rodziny do dziś nie wiedzą co z nimi się stało, oraz żołnierzy NSZ(w tym "Bartka" z jego oddziałem NSZ w stodole we wsi Barut pod Strzelcami), AK, WiN, oraz innych patriotów, towarzysz seniora Stolzmana z NKWD/UB, nadzorca matrioszki parchobolszewika Margiliusa ksywa Wolski, ksywa Jaruzelski, sowiecka parchomatrioszka zabezpieczył się jak Hoover, miał na dyskietkach haki na wszystkich będących u władzy, więc ten parchaty chuj zdechł w swym łóżku, a ta stara sowiecka kurwa i bladź z przydziału, bo tylko takie żony oni mieli i stojąca nad grobem analfabetka za pisarstwo się wzięła. Tfu!...!!! Dlaczego Kiszczak wydał wyrok na księdza Jerzego Popiełuszkę? Dlaczego skuteczny niezmiernie fachowiec prokurator Witkowski został odsunięty od śledztwa w momencie przygotowywania aktu oskarżenia? Dlaczego ABW wtargnęla 5 lat temu do mieszkania dziennikarza śledczego i skonfiskowała m.in. Dokumenty na ten temat. Co wiózł Ks. Jerzy do Watykanu, że torturowano go kilka dni w BUNKRZE pod Warszawą a potem upozorowano porwanie i wyrzucenie do Wisły. Ja zadaję te pytania do dnia dzisiejszego...a odpowiedzi na nie brak, tak ze strony KK, oraz "opozycji".....Na koniec zadajmy sobie wszyscy tu pytanie, czy obecna Polska z jej nierozliczoną przeszłością, z obecnym systemem prawnym z tymi sądami, może być prawdziwie sprawiedliwym i demokratycznym krajem? Nie może, nigdy jako takim nie była i długo jeszcze nie będzie. III Rzeczpospolita czyli PRLbis, która nie przecięła pępowiny łączącej ją z PRL-em a której pozostałości smrodem swego rozkładu zatruwają społeczną atmosferę i organizm państwowy. Stała się dziwaczną hybrydą, zasługującą na miano pokracznego bękarta. Tzw. III RP/PRLbis to twór nie zbudowany na gruzowisku po PRL, ale na jej najtrwalszym jądrze opoce komunistycznej władzy resortach siłowych. Poczucie sprawiedliwości władców III RP/PRLbis, to poczucie sprawiedliwości zbrodniczych i bandyckich, złodziejskich funkcjonariuszy Polski Ludowej. W ogromnej większości są to zresztą te same osoby z esbeckim, zomowskim, milicyjnym i IW/WSW/WSIowym rodowodem lub już ich pomiot w drugim i już nawet trzecim pokoleniu. III RP/PRLbis to nie dzieło wolnych obywateli tego kraju, którzy w wolnym i uczciwym dyskursie mogli sobie wybrać państwo o jakim od pokoleń marzyli, ale wytwór zmowy liberałów z komunistami, którzy właściwie niewiele się od siebie różnią. To dzięki temu łajdackiemu paktowi z Magdalenki zawartemu w strumieniach spożytego alkoholu, przypieczętowanym okrągłym stołem z kantami, przy który zasiadła tzw. koncesjonowana przez bandytę i zbrodniarza i parchobolszewicką matrioszkę Kiszczaka czy jak mu tam na prawdę, "opozycja", z nadreprezentacją parchów z korzeniami w Chazaro Kałmuko Mongolii oraz tzw. Litwaków biedoty gudłajskiej i ich pomiotu, przysłanego nam przez gudłaja Stalina, Moskwę za Donem w 80%, zamiast Wolnej i Niepodległej Polski Kraju wolnych, szczęśliwych, zamożnych ludzi zafundowano nam wbrew naszej woli Republikę Okrągłostołową tzw. III RP/PRL bis. W polskim życiu publicznym zawiązała się dziś swoista konfederacja sił w swej istocie antynarodowych i antypaństwowych, dla których polskie silne, sprawiedliwe i uczciwe państwo jest zagrożeniem ich pozycji i statusu. Pamiętajmy, że "porywacze" sami ustalili listę osób negocjujących po przeciwnej stronie i na każdą z nich mieli, i nadal mają, potężnego haka. 4 czerwca 1992 pokazał dlaczego dawni ludzie Solidarności nie mogą zerwać z "porywaczami". Dziś, żeby coś zmienić, trzeba wymieść z życia publicznego obie strony okrągłego stołu z kantami!
  • Król Czesław i szulerzy Okrągłego Stołu.....
    http://parezja.pl/wp-content/uploads/2014/02/Czeslaw_Kiszczak.jpg 6 luty 2015 roku, kolejna rocznica inauguracji pertraktacji komunistów ze zdrajcami. Media liberalno – lewicowe w ekstazie, przez studia telewizyjne wciąż przewijają się te same persony spod ciemnej gwiazdy i wymądrzają się tworząc legendę „bezkrwawego odzyskania suwerenności”.

    Obrady Okrągłego stołu były pierwszymi w Europie Środkowowschodniej pertraktacjami partii rządzącej (PZPR), pozaparlamentarnej „nielegalnej opozycji” i strony kościelnej. Posiedzenie inauguracyjne odbyło się 6 lutego 1989 choć rozmowy na temat zwołania OS trwały już od sierpnia 1988 roku. Obrady trwały do 5 kwietnia 1989 roku, zakończone podpisaniem „historycznego dokumentu” jak podają encyklopedie. W ogóle oficjalna wersja obowiązująca mówi jak wiadomo o tym, iż był to przełomowy moment w historii kraju. Wersja lansowana przez „różowy Salon” i wtłaczana siłą do głów. Każdy kto dostrzega prawdę i głośno o niej mówi zaraz jest obiektem drwin, obelg, szykan… Popularnie zwany jest oszołomem, psycholem itp. A co na ten temat powiedział czołowy różowy „licencjonowany opozycjonista” Adam Michnik ? Proszę bardzo:

    „Dla mnie relatywizmem moralnym jest kompletne zapominanie o tym, czym był dla Polski Okrągły Stół. To jest dla mnie niemoralne.(…) Jeżeli 1989 r. to był spisek, to najszlachetniejszy spisek w moim życiu. Przecież Okrągły Stół pozwolił Polsce wyjść z dyktatury – bez ofiar, szubienic, plutonów egzekucyjnych. Gdy po śmierci pójdę na Sąd Ostateczny, św. Piotr spyta mnie: – Co dobrego, synu, zrobiłeś? A ja odpowiem: – Mojego synka Antosia i Okrągły Stół.”

    A zobaczmy kto m.in brał udział tym „szlachetnym spisku”:

    Aleksander Kwaśniewski, Czesław Kiszczak, Stanisław Ciosek, Leszek Miller, Zbigniew Sobotka, Stefan Bratkowski, Zbigniew Bujak, Władysław Frasyniuk, Bronisław Geremek, Aleksander Hall, Jacek Kuroń, Tadeusz Mazowiecki, Adam Michnik, Lech Wałęsa, ks. Alojzy Orszulik, Jerzy Urban.

    No patrząc na takie nazwiska jak Kwaśniewski, Kiszczak, Ciosek, Miller, Geremek, Mazowiecki, Michnik, Wałęsa czy Urban to trzeba chyba stworzyć nową definicję słowa „szlachetny”.

    Posłuchajmy co jeszcze ciekawego powiedział A.Michnik: „Napisano wiele kłamstw i bredni na temat „zmowy Okrągłego Stołu”, „zdrady w Magdalence” czy też „porozumienia czerwonych z różowymi. Rzadko kiedy opinie cywilizowanego świata tak bardzo różnią się od opinii zacietrzewionych polityków i publicystów w Polsce.” Cóż, wolę być zacietrzewiony niż ogłupiony. Apropo Michnika, przypominam, że właśnie ten „bohater opozycji” 13 kwietnia 1992 roku we francuskiej telewizji rzucił do dziennikarzy:

    „Odpieprzcie się od generała”.

    Mowa oczywiście o generale Jaruzelskim. Zbrodniarzu i zdrajcy, który wysługiwał się przez całe życie obcemu mocarstwu a na rękach ma krew niewinnych Polaków.

    Za głównego organizatora obrad uznaje się Czesława Kiszczaka, odpowiedzialnego za śmierć górników w „Wujku”. Skutki „układania się bandytów z bandytami” jak powiedział o Okrągłym Stole Waldemar Łysiak widać chociażby w wyrokach Sądu, który do dziś nie osądził i już nie osądzi ani Kiszczaka ani Jaruzelskiego za wszystkie zbrodnie przeciwko Polsce. Tak na marginesie, Generał Kiszczak w oczach naczelnego „Wyborczej” jest „człowiekiem honoru”.

    Zupełnie inny pogląd na Okrągły Stół od Michnika, ma Janusz Korwin Mikke. I choć za szefem KNP nie przepadam to pod tymi słowami z czystym sumieniem się podpisuje:

    „(…) cały ten okrągły stół był zmontowany przez polską bezpiekę. W dalszym ciągu żyjemy w tym samym ustroju, jest tylko inna fasada, przemalowana z czerwonej na różową.”

    i dalej:

    „Po drugie – co to jest „zasiedli z NAMI”? (do rozmów przy okrągłym stole) Z jakimi „nami”? Zasiedli ze swoimi agentami troskliwie wybranymi przez p. gen. Czesława Kiszczaka – oraz z reprezentantami eurolewicy, żydokomuny i czego tam jeszcze chcieć. Ponieważ (…) nie zaliczamy się do żadnej z tych dwóch kategoryj – więc skąd ten zwrot „z nami”? Ani Adam Michnik, ani p. Lech Wałęsa MNIE nie reprezentowali!!!”

    Okrągły Stół był „picem”, bajeczką dla naiwniaków. To co podpisano i „ustalono” podczas obrad w rzeczywistości było przyjęte i zaklepane dużo wcześniej. Jan Olszewski:

    „Podstawowe zasady tej nowelizacji nie były zresztą przedmiotem obrad „okrągłego stołu”, bo te rozstrzygnięcia nastąpiły już w chwili otwarcia inauguracyjnego posiedzenia tego gremium. Zarys zmian systemu politycznego PRL, w sposób precyzyjny, choć wyrażony w obrzędowej nowomowie, przedstawił w powitalnym przemówieniu gospodarz „okrągłego stołu” gen. Czesław Kiszczak. A pierwsze słowa w odpowiedzi Wałęsy: Tak, przyjmujemy propozycje – przesądzały sprawę.Podstawowe kwestie zostały zatem uzgodnione wcześniej, a spektakularne pertraktacje przy „okrągłym stole” dotyczyły już spraw drugorzędnych.”

    Słowem kluczem w kontekście Okrągłego Stołu była i jest „gruba kreska” a więc oddzielenie całej przeszłości, wszystkich świństw i zbrodni komunistów. Pozwolono im nie tylko na uniknięcie jakiejkolwiek odpowiedzialności, ale wręcz na umocnienie się w nowej rzekomo wolnej Polsce na bardzo korzystnych warunkach.

    Przy Okrągłym Stole zapadły decyzje o stosunku do lustracji i dekomunizacji. Wtedy właśnie ustalono, że o tych dwóch zjawiskach mówić można tylko źle. Jako o „grzebaniu w życiorysach”, „szczuciu” i „prawicowej hucpie”. Zaprzepaszczono wielką szansę oczyszczenia kraju. I dlatego nasza polityka (również zagraniczna) wygląda tak jak wygląda. Rosjanie robią co chcą, służby się panoszą.

    Niezależnie od tego kto jest u władzy, czuć swąd przeszłości. Jest to przykre a dla niektórych niewygodne ale niestety prawdziwe. Dawni przywódcy partyjni, ich bracia, matki, ciotki, wujkowie podostawali ciepłe posadki, z których dotąd nie da się ich wyplenić. Emerytowani „partyjniacy” mają takie emerytury o jakich szaremu człowiekowi się nie śni a dawne ofiary przymierają głodem w barakach z dykty. Oto nasze „korzystne historyczne porozumienie”. I to było prawdziwe, jedno z podstawowych założeń i ustaleń. WY NAM STANOWISKA I NIETYKALNOŚĆ A MY WYBRANEJ REPREZENTACJI WASZEGO ŚRODOWISKA ZAPEWNIMY DOSTĘP DO KONFITUR I WŁADZY. Z tego punktu widzenia czołowe medialne gwiazdy, biznesmeni i politycy istotnie mają co świętować. Ale my Polacy, patrioci tą rocznicę powinniśmy traktować jako coś smutnego, ale jednocześnie pouczającego. Jako przestrogę na przyszłość, jakich błędów nie popełniać i kogo się wystrzegać. Ps... Z okrągłostołowych postaci najbardziej szczerym był żyd Geremek. Oficjalnie przyznawal, że nienawidzi Polakow. Ostatnio w jakimś tam mieście ulice nazwano jego imieniem. Podejrzewam, że Polakom już otworzyły się oczy.
  • @Jan Paweł 21:50:47
    http://wirtualnapolonia.com/2012/01/12/winny-zbrodni-komunistycznej-ale/ i Wolski i Kiszczak to nie jedyne w Polsce lecz te główne, zbrodnicze, bandyckie sowieckie matrioszki, (zbyt dużo o matrioszkach wiedział Jaroszewicz i jego ludzie, więc ginęli po kolei, on był z żoną ostatnim w łańcuszku wiedzącym ogniwem), stworzone przez Śmiersz/NKWD/GRU/KGB/ , zrobione z bezdomnych dzieci, sierot nie mających żadnego z rodziców, branych do obróbki z z domów dziecka, to z nich rekrutowali się najgorsi oprawcy, bo dziecko jest jak pusta tablica do zapisywania, więc na nich „pisali”, walczący z tzw. wrogami ludu, byli narzędziem mordu i prześladowań swoich i obcych nacji na rozkaz kierujących nimi Śmierszy, NKWD, GRU, KGB/FSB, jak i w Polsce odnóży tej ośmiornicy UB/SB, oraz IW/WSW/WSI żydobolszewików, tzw. POP-ów, czyli Polaków z nadania Moskwy i w/w zbrodniczych instytucji. Oni pozostawili w Polsce po sobie 4 tys swych agentów ze Śmierszy i NKWD, oraz dziesiątki tysięcy innych agentów, którzy mnożyli się jak mendy na jajach, to już jest ich trzecie i czwarte pokolenie. Jeżeli chodzi o zbrodniarza, bandytę z plutonów egzekucyjnych matrioszkę sowiecką Kiszczaka(prawdopodobnie to jakiś bękart z sowieckich domów dziecka, bo z takich wychowywali swoich siepaczy, vide zbrodniarz, bandyta gen. Błochin, morderca Polaków i wrogów ludu, ma na sumieniu ponad 50 tys, własnoręcznie zabitych, ( o hipokryzjo leży wśród swych ofiar, ma okazały nagrobek, pośród zwykłych mogił swych ofiar)tego rekordu nawet najzagorzalszy wyznawca i fan Hitlera nie pobił, pytanie ilu Polaków ma na swym sumieniu o ile je ma i wie co to jest zbrodniarz i bandyta Kiszczak? on tylko to wie) to pojawił się w czasie II WS z „wyzwolicielską” armią sowiecką, na terytorium Austrii zaopatrzony w „nowy życiorys”. Żadna z jego biografii nie podaje miejsca urodzin (?) czyli wziął się znikąd, ta matrioszka sowiecka wytwór Śmierszy/GRU/NKWD. Tylko spójrzcie na jego „słowiańskie rysy” one wam wszystko wyjaśnią. Obaj z Wolskim jego podopiecznym, tak Kiszczaka nie odwrotnie, ponoszą osobistą odpowiedzialność za zbrodnie komunistyczne popełnione w czasie pełnienia przez nich stanowisk komunistycznych w powojennej Polsce – to czerwoni kaci Polaków. Maja na swoich rekach krew polskich żołnierzy, także tych powracających z tułaczki wojennej do domów, do których nigdy nie dano im dotrzeć, a rozstrzeliwał ich osobiście ze swym plutonem enkawudzistów sowiecka matrioszka , zbrodniarz i bandyta Kiszczak, robotników, księży i wielu niewinnych Polaków. Żadna POkomunistyczna i wybiorcza propaganda tej prawdy nie zmieni ! Niestety ta kanalia jak i Wolski dożyli swych dni spokojnie i na koszt swych ofiar, ich rodzin, bo Kiszczak jak Hoover się zabezpieczył, ma w swych rękach archiwa z teczkami tzw. „opozycjonistów” przez niego i jego ludzi tworzonych, jak i tych zeszmaconych, uwikłanych szantażem we współpracę opozycjonistów i polityków widocznych na co dzień z ekranów TV. Ma ich w ręku. On umrze w swym łóżku jak Hoover, niestety, bo Polacy już jaj nie mają, to wykastrowane przez system koguty czyli kapłony, o dzisiejszej młodzieży nawet nie wspominam bo nie ma o kim. Dodam, że takich matrioszek żydobolszewia miała mnogo tak w Niemczech(NRF/NRD), Francji, Austrii, etc, nie mówiąc już o wszystkich tzw. demoludach. Powinni ludzie, Polacy pamiętać, że tam gdzie pojawiał się komunizm pozostawiał po sobie stosy czaszek z dziurą po kuli. /// http://wirtualnapolonia.com/2011/10/18/ludzie-%E2%80%9Egazety-wyborczej%E2%80%9D/ --- Legenda okrągłego stołu kłamstwem założycielskim III RP. (autor: Andy-aandy) – [Jan Olszewski: „Podstawowe kwestie zostały zatem uzgodnione wcześniej, a spektakularne pertraktacje przy „okrągłym stole” dotyczyły już spraw drugorzędnych.”]

    Podstawowe kwestie zostały zatem uzgodnione wcześniej, a spektakularne pertraktacje przy „okrągłym stole” dotyczyły już spraw drugorzędnych.[i] czyli był to teatrzyk, cyrk dla Polskich goji, takie coś jak „Miś z Okienka”.

    „Lenin, któremu się rewolucja udała, twierdził rzecz oczywistą, że decydującym momentem rewolucji jest przejęcie władzy” — napisał w ubiegłym roku wybitny znawca dzieł tego sowieckiego bandyty — red. Ernest Skalski w notce o rocznicy Okrągłego Stołu.[ii] Takim legendarnym „przejęciem władzy” przez agenturę SB była operacja SB zwana „Okrągły stół”…ł

    Wszechwiedzący prorok Michnik

    W notce Skalskiego występują m.in główny inspirator i jednocześnie wszechwiedzący prorok z żydokomuny[iii] Michnik, jednorazowy demiurg Wałęsa oraz główny wykonawca i monter rządu Mazowieckiego — Jarosław Kaczyński. Z tym, że zadanie Kaczyńskiego miało być raczej korektą do uzgodnień Okrągłego Stołu i polegało — jak pisze pisze Skalski — na przewerbowaniu satelickich wobec PZPR partii ZSL i SD w PLR oraz przekonaniu do tego ryzyka przewodniczących obu partii: Romana Malinowskiego z ZSL i Jerzego Jóźwiaka z SD.

    Rola tajnych służb Kiszczaka w przygotowaniu Okrągłego Stołu

    Jednak, politruk GWna Skalski „zapomniał” napisać o działalności szefa esbeckich oraz wszelkich innych sowieckich, komunistycznych służb specjalnych w PRL, czyli sowieckim agencie Informacji Wojskowej, tow. Czesławie Kiszczaku, który był głównym reżyserem wydarzeń przed i po- okrągłostołowych. Bowiem, z całości dokumentów obecnie już znanych wynika, że to przekazanie władzy — czyli przejście komunistów z komitetów partyjnych do rad nadzorczych — było świadome i bardzo dobrze przygotowywane od kilku lat. Dlatego przytoczony przez red. Skalskiego cytat z dzieł Lenina znakomicie oddaje tę sytuację. Przecież to właśnie Lenin był mistrzem w znajdywaniu i wykorzystywaniu „pożytecznych idiotów” służących komunie do swojego końca — końca często na leninowskim, komunistycznym śmietniku historii, czyli m.in. także i w bezimiennych grobach na całym świecie.

    Propagandowa fasada służb bezpieczeństwa Kiszczaka

    Takąż właśnie leninowską propagandową fasadę, przede wszystkim z trockistowskich opozycjonistów oraz m.in. z różnych „pożytecznych idiotów” — inaczej mówiąc towarzyszy z tzw. „konstruktywnej opozycji” — służba bezpieczeństwa kierowana przez Kiszczaka stworzyła dla nie wtajemniczony w eSBeckie przygotowania do rozmów przy Okrągłym Stole. Nie mający żadnego lepszego wyboru komuniści — z ministrem od służb bezpieczeństwa Kiszczakiem w roli dyrygenta tej ubeckiej orkiestry — propagandowo przekazali władzę własnej agenturze, także i za pośrednictwem m.in. skomunizowanych i licencjonowanych przez SB quasi-katolików. W dodatku, tych wszystkich koncesjonowanych przez SB opozycjonistów na krótkim postronku prowadził prorok żydokomuny Michnik, straszący swoich wiernych trockistów oraz wszystkich pozostałych komunistów — przejęciem władzy przez rojącą się wszędzie endokomunę![iv] Nazwiska członków niekonstruktywnej opozycji, czyli osób które nie powinny być w nowej Solidarności, zostały starannie z SB uzgadniane przez Jacka Kuronia.[v] Przy tym dla Kuronia — pisze Wiesława Kwiatkowska w referacie na obchody 25 rocznicy pierwszej Solidarności — „Opozycja konstruktywna a niekonstruktywna” — „’polityka nie ma być moralna, polityka ma być skuteczna’. Efektem stało się łamanie demokracji związkowej, odsuwanie osób myślących inaczej, potajemne rozmowy z komunistami.”[vi] Kuroń przy pomocy SB otwiera możliwości kariery politycznej
Nastroje przedokrągłostołowe wśród opozycji znakomicie oddaje notka na blogu Bogumiły Tyszkiewicz i Józefa Dajczgewanda, w której można znaleźć opinię, że “W środowisku opozycyjnym stwierdza się, iż uczestnictwo w dyskusji przy ‘okrągłym stole’ będzie nobilitowało, bowiem oznacza formalne uznanie przez władzę społecznej reprezentatywności osób zaproszonych. Co więcej, w przekonaniu większości osób z opozycji uczestnictwo w rozmowach otwiera szerokie możliwości kariery politycznej. Przed ludźmi mającymi szanse na takie uczestnictwo staje alternatywa: albo ukorzyć się przed środowiskiem postkorowskim i złożyć niejako deklarację lojalności, albo zachować samodzielność. J. KUROŃ w prowadzonych licznych rozmowach stara się wytwarzać wrażenie, że może on, co najmniej odsunąć każdego niewygodnego działacza opozycyjnego.[vii] W oświadczeniu z 26 sierpnia 1988 roku Kiszczak napisał: „Nie stawiam żadnych warunków ani co do tematyki rozmów, ani co do składu uczestników. Wykluczam jednak możliwość uczestnictwa osób odrzucających porządek prawny i konstytucyjny PRL.” W ślad za tym, zapowiadającym ewidentny dobór kandydatów do rozmów przy okrągłym stole oświadczeniu, szła komunistyczna gra władz wspierająca podziały w „Solidarności” nające prowadzić do jej rozbicia. A jednocześnie analitycy z SB pisali: „Obrady w ramach ‘okrągłego stołu’ ujawniać mogą daleko idące sprzeczności wewnątrz opozycji. Należy te rozdźwięki, konflikty i animozje skrzętnie wychwytywać i pogłębiać”.

    Mercedesy dla Wałęsy i komunistów, czyli tworzenie PRL-bis

    Począwszy od zakończenia strajków sierpniowych w 1988 r., w krucjacie przeciw „niekonstruktywnym” uczestniczyli liderzy „Solidarności” skupieni wokół Lecha Wałęsy. Po marginalizacji wewnątrz solidarnościowej opozycji w postaci Grupy Roboczej Komisji Krajowej „Solidarności” przedmiotem ataku stali się głównie „radykałowie” z Solidarności Walczącej, Liberalno-Demokratycznej Partii Niepodległość, Federacji Młodzieży Walczącej, Niezależnego Zrzeszenia Studentów czy Polskiej Partii Niepodległościowej – za to, że nie włączają się w nurt porozumienia z władzami PRL. (…) 31 sierpnia 1988 r. w willi MSW w Warszawie spotkali się Lech Wałęsa, Stanisław Ciosek, Czesław Kiszczak i ks. Alojzy Orszulik. Podczas pożegnania, kiedy podjeżdżał mercedes episkopatu, Ciosek miał się zwrócić do Wałęsy: „Dogadajmy się, a wszyscy będziemy jeździli takimi mercedesami”. Tak rodziła się Magdalenka pomyślana od początku jako swego rodzaju zabieg socjotechniczny, służący przede wszystkim rozładowaniu społecznego niezadowolenia. „Solidarność” miała firmować trudne i bolesne społecznie reformy gospodarcze.[viii]

    100.000 czynnych agentów SB zbrodniarza i bandyty Kiszczaka

    Działo się to wszystko m.in. za poparciem i zgodą komunistów z Kremla, którym przecież Michnik kilka razy składał przyjacielskie wizyty. Między innymi wskutek działalności Michnika, nigdy w Polsce nie nastąpiła dekomunizacja, czy deubekizacja, ani nie było jakiegokolwiek rozliczenia z komunistycznymi zbrodniarzami dowodzonymi przez sowieckich agentów, tow. Jaruzelskiego i. tow. Kiszczaka. A bandyci i zbrodniarze z SB do ostatniej chwili przed Okrągłym Stołem mordowali i księży i patriotycznie nastawionych Polaków. Słynna komisja Rokity[ix] nie przyniosła żadnych rezultatów, poza wymienieniem paru nazwisk, nazwisk około 100 funkcjonariuszy MSW zamieszanych w te mordy. Żaden z tych bandytów nie został pociągnięty do odpowiedzialności. Warto tu przypomnieć, że werbunek agentów przez SB bardzo nasilił się w latach osiemdziesiątych, tak że tuż przed obradami przy Okrągłym Stole — Kiszczak posiadał około 100.000 czynnych agentów SB w społeczeństwie. Ponadto, jeszcze w czasach rządu Tadeusza Mazowieckiego w gmachu przy ul. Oczki (siedziba kontrwywiadu wojskowego) rezydował przedstawiciel sowieckiego wywiadu wojskowego GRU ze swoim biurem nadzorujący swoją agenturę w WSI oraz innych tajnych służbach z PRL.

    „Chamy i Ciemniaki” z żydobolszewicko-komunistycznych rodzin

    Swoje chorobliwe boje z „endecją” czy „faszyzmem” — Adam Michnik toczy już od wielu lat.W artykule o „Dziadach” Adama Mickiewicza i ludziach z pokolenia ’68 — „Dziady z dynamitu”[x] — Michnik podkreślił m.in., że: „40 lat temu Polska demokratyczna przegrała z Polską dyktatury czarnosecinno-sowieckiej; zwyciężył duch endokomuny”. Czyli dla Michnika partia komunistyczna rządząca w PRL z nadania stalinowskich władz sowieckich — jako „Cham i Ciemniak” przebrała się „w mundur ułański z ryngrafem na piersi” i sięgnęła „po władzę nad Polską”. Lecz przecież komuniści nie musieli wtedy sięgać po władzę w Polsce — oni tę władzę sprawowali już od 1944 roku.[xi] Była to więc, wyłącznie wewnątrzpartyjna komunistyczna rozgrywka, czyli niemal rodzinna walka o stołki na górze.

    Niszczenie kartotek wartościowej agentury przez tajne służby Kiszczaka

    Mimo tego, że niszczenia kartotek wartościowych agentów SB oraz materiałów archiwalnych w resorcie spraw wewnętrznych dokonywano od lata 1989 roku do stycznia 1991 roku — to jednak sporo z tych dokumentów się zachowało. W wielu przypadkach, nie niszczono np. zobowiązań do współpracy, pokwitowań za otrzymane pieniądze, czyli tzw. materiałów kompromitujących — co świadczy o chęci pozostawienia sobie możliwości odnowienia takiego kontaktu przez esbeckich szefów w przyszłości. Przy tym zniszczeń nie dokonywano na oślep. Widoczny jest klucz w myśl którego chciano usunąć z archiwum pewne obszary informacji.[xii] Spośród materiałów archiwalnych nielegalnie niszczono przede wszystkim m.in:

    a. – Dokumenty dotyczące ludzi i środowisk bezpośrednio związanych z kontraktem „Okrągłego Stołu” (tzw. „konstruktywna opozycja”),

    b. – Materiały mogące naprowadzić na ślad wartościowej agentury, uplasowanej wysoko w strukturach opozycji,

    c. – Materiały dotyczące spraw szczególnie kompromitujących dla dawnego kierownictwa MSW i PRL, świadczące o ich przestępczej działalności.

    Komunistyczno-esbecki mit o kompromisie, czyli wielkie kłamstwo założycielskie III RP

    Warto tu jeszcze przypomnieć nielegalne utworzenie oraz działania tzw. komisji Michnika — kiedy w okresie od 12 kwietnia do 27 czerwca 1990 roku dano mu nieograniczony dostęp do archiwów dotyczących agentury UB i SB w PRL. Za pomocą wiedzy o esbeckiej agenturze o okresu PRL uzyskanej z tych archiwów i zawartych w nich teczek donosicieli — Michnik bez problemu mógł objąć rząd dusz w tym całym rozległym esbeckim gnojowisku agentów — z którego jego gazeta przez lata promowała wszystkie swoje agenturalne autorytety… Wiele z tych quasi-autorytetów już spadło z latami budowanych przez michnikowszczyznę postumentów — w których starannie pominięto osiągnięcia tych agentów w pisaniu donosów do SB na rodziny, przyjaciół i kolegów.

    Michnikowszczyzna

    „Michnikowszczyzna” — pisał Rafał A. Ziemkiewicz[xiii] — jest sporem „o pamięć niegodziwości systemu, którą michnikowszczyzna starała się zastąpić „kłamstwem założycielskim III RP — mitem kompromisu pomiędzy Polakami „przychodzącymi z różnych stron historycznego podziału”. Michnikowszczyzna zaczęła się od nienawiści i kłamstw rozpowszechnianych na długo przed Okrągłym Stołem. Zarówno te kłamstwa, jak i chamskie oszczerstwa rzucane na ich przeciwników politycznych — towarzyszyły michnikowszczyźnie i jej różnym zwolennikom, czy naśladowcom od samego początku. Kłamstwa te były także bardzo pomocne w uzgodnieniu z SB listy tzw. „konstruktywnej opozycji”. Dla komunistów kłamstwo zawsze było i jest jednym z wielu środków służących do zdobycia i utrzymania władzy. A więc zastosowali to, czym się zawsze świetnie posługiwali. Dezinformacja oraz kłamstwa umożliwiły agentom stalinowskiej Informacji Wojskowej, tow. Jaruzelskiemu i tow. Kiszczakowi — przekazanie władzy przez komunistów swojej własnej agenturze — dla niepoznaki ładnie określanej jako „konstruktywna opozycja”. Odbyło się to z pełnym współudziałerm zwolenników trockistowskiego komunizmu, takich jak m.in. Michnik oraz Kuroń…

    Reformy, czyli władza, przywileje i korupcja

    Sposób wprowadzania reform gospodarczych przez komunistów przedstawiła prof. Maria Jarosz w książce „Władza, przywileje, korupcja”. Napisała ona m.in. o tzw. „brygadach Mariotta”, czyli często bardzo miernej jakości specjalistach-konsultantach sprowadzanych z zagranicy za olbrzymie pieniądze, którzy przeważnie działali w hotelu „Mariott” – stąd ich nazwa. Dla przypomnienia tego, skąd m.in. pochodzili różni słynni „konstruktywni opozycjoniści” — przytoczmy jeszcze i to, co w 1953 roku późniejszy pierwszy „niekomunistyczny” premier Mazowiecki pisał o procesie przeciwko bp. Czesławowi Kaczmarkowi oraz o kościele — wychwalając przy okazji przyszłość komunizmu:[xiv]
    * * * * * * * * * * *
    Mazowiecki jako żydobolszewicki politruk: „ludowa ojczyzna przywróciła godność milionom prostych ludzi”

    Komuniści – jak zwykle – mogli liczyć na wsparcie PAX. Słowa potępienia dla duchownych drukowano na szpaltach dziennika „Słowo Powszechne” i „Wrocławskiego Tygodnika Katolickiego” (‚WTK”). Po procesie przeciwko bp. Czesławowi Kaczmarkowi Tadeusz Mazowiecki – redaktor naczelny „WTK” – przypuścił atak na biskupa.

    Liczący wówczas 26 lat redaktor, z PAX był związany od 1949 roku. Indoktrynując czytelników, zdawał się nie zauważać, że żyje w państwie totalitarnym, w którym działaczy niepodległościowych i wiernych Kościołowi duchownych mordowano i zamykano w murach Wronek i Rawicza. Pisał: „[…] ludowa ojczyzna przywróciła godność milionom prostych ludzi, w olbrzymiej większości wierzących, przekraczając raz na zawsze stosunki społeczne […] i buduje w niezwykle trudnych warunkach powojennego życia podstawy lepszego bytu”. 



    Odnosząc się zaś do procesu, tłumaczył: „…ku tej szkodliwej działalności kierowały ks. bp. Kaczmarka i współoskarżonych poglądy prowadzące do utożsamiania wiary ze wsteczną postawą społeczną, a dobra Kościoła z trwałością i interesem ustroju kapitalistycznego. Z tego stanowiska wynikało związanie się z imperialistyczną i nastawioną na wojnę polityką rządu Stanów Zjednoczonych”.

    Po czym dodawał: „…proces ks. bp. Kaczmarka udowodnił również naocznie, i to nie po raz pierwszy, jak dalece imperializm amerykański, pragnący przy pomocy nowej wojny, a więc śmierci milionów ludzi, narzucić panowanie swojego ustroju wyzysku i krzywdy społecznej krajom, które obrały nową drogę dziejową, usiłuje różnymi drogami oddziaływać na duchowieństwo oraz ludzi wierzących i kierować ich na drogę walki z własną ojczyzną, stanowiącą wspólne dobro wszystkich obywateli”.

    Wreszcie red. Mazowiecki konkludował: „wierzymy bowiem najgłębiej [jako katolicy – przyp. F.M.], że nawet najbardziej bolesne i tragiczne pomyłki nie mogą zmienić faktu, że przyszłość należy do ustroju społecznego, w którym żyjemy, i że w tej przyszłości Kościół znajdzie właściwe swojej misji religijnej miejsce, a ludzie wierzący na równi z ludźmi innych światopoglądów będą tej przyszłości współtwórcami”.

    Cz. II Misja Specjalna – Okrągły Stół (03.03.2009) 1/3 http://www.youtube.com/watch?v=-RGpLdGgrBA&feature=player_embedded
    [i] Zob.: Jan Olszewski oraz Antoni Macierewicz, Głos 54, 1989. „— Jan Olszewski: Podstawowe zasady tej nowelizacji nie były zresztą przedmiotem obrad „okrągłego stołu”, bo te rozstrzygnięcia nastąpiły już w chwili otwarcia inauguracyjnego posiedzenia tego gremium. Zarys zmian systemu politycznego PRL, w sposób precyzyjny, choć wyrażony w obrzędowej nowomowie, przedstawił w powitalnym przemówieniu gospodarz ‘okrągłego stołu’ gen. Czesław Kiszczak. A pierwsze słowa w odpowiedzi Wałęsy: Tak, przyjmujemy propozycje – przesądzały sprawę. — Antoni Macierewicz: Wszystkie propozycje porządkowe i programowe przyjmujemy – tak to brzmiało. — Jan Olszewski: Podstawowe kwestie zostały zatem uzgodnione wcześniej, a spektakularne pertraktacje przy „okrągłym stole” dotyczyły już spraw drugorzędnych.”

    [ii] Zobacz notkę na S24: „Dwadzieścia lat właśnie mija (2) Lato nasze !”

    [iii] W katolickim piśmie Powściągliwość i Praca (nr 6, 1988 r.), Michnik kiedyś szczerze wyznał: „Jak na pewno wiecie, środowiskiem, z którego pochodzę, jest liberalna żydokomuna. To jest żydokomuna w sensie ścisłym, bo moi rodzice wywodzili się ze środowisk żydowskich i byli przed wojną komunistami. Być komunistą znaczyło wtedy coś więcej niż przynależność do partii, to oznaczało przynależność do pewnego języka, do pewnej kultury, fobii, namiętności.” Zob.: http://www.polonica.net/czerwone-zyciorysy_Michnik.htm.

    [iv] Adam Michnik „Dziady z dynamitu”, Gazeta Wyborcza, 1 stycznia 2008, http://wyborcza.pl/1,76842,4885182.html. Obszerniejszy komentarz w mojej notce: Michnik o „czarnosecinno-sowieckiej” dyktaturze, czyli „Chamy i Ciemniaki”, http://salski.salon24.pl/59102.html.

    [v] Zob. blog: http://terra.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?8.

    [vi] Zob.: http://www.obywatel.org.pl/solidarnosc/referat_kwiatkowska.pdf.

    [vii] Zob. blog: http://terra.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?8.

    [viii] Zob.: Sławomir Cenckiewicz, „Służba Bezpieczeństwa Okrągłego Stołu”, http://www.videofact.com/polska/cenckiewicz16.htm.

    [ix] Komisja Rokity działała od 1989 do 1991 roku. Efektem prac Komisji był przedstawiony Sejmowi tzw. raport Rokity, w którym członkowie komisji uznali, że spośród 122 niewyjaśnionych przypadków zgonów działaczy opozycji aż 88 miało bezpośredni związek z działalnością funkcjonariuszy MSW.Komisja ta ustaliła też nazwiska około 100 funkcjonariuszy MSW i urzędników prokuratury, podejrzanych o popełnienie przestępstw, związanych z 91 przypadkami zgonów — żaden z tych funkcjonariuszy MSW nie został pociągnięty do odpowiedzialności do dnia dzisiejszego.

    [x] „Michnik o ‘czarnosecinno-sowieckiej’ dyktaturze, czyli ‘Chamy i Ciemniaki’”, http://salski.salon24.pl/59102.html.

    [xi] Jak się okazuje ta wymyślona przez Michika endokomuna rzeczywiście istniała. Był tą endokomuną tow. Jaruzelski, I sekretarz PZPR, premier PRL i minister obrony PRL — noszący ponoć w młodości, przed II wojną światową, mieczyk Chrobrego. Zob.: „Ja też nosiłem mieczyk Chrobrego” – rozmowa z gen. Wojciechem, http://konserwatyzm.salon24.pl/384526.html.

    [xii] Zob.: „Opis zasobów archiwalnych MSW (fragment)”, http://gazetawyborcza.republika.pl/komisjamichnika.htm.

    [xiii] Rafał A. Ziemkiewicz, Michnikowszczyzna po Michniku, Rzeczpospolita, 10 lutego 2007, http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_070210/plus_minus_a_5.html.

    [xiv] Cytowane za Filip Musiał „Katolicy przeciw Kościołowi”, Rzeczpospolita, 12 grudnia 2007, http://www.rp.pl/artykul/73916.html.
    ludzie dawnych służb i część aparatu partyjnego PZPR wciąż odgrywają ogromną rolę w funkcjonowaniu III RP… WARTO ZWRÓCIĆ UWAGĘ I NA TEN WYWIAD…
    * * *

    Pytanie: Przed 10 laty wydała Pani wraz z prof. Andrzejem Zybertowiczem książkę pt. „Privatizing the police state” („Prywatyzacja państwa policyjnego”), chyba wciąż nieprzetłumaczoną na język polski, choć dotyczy ona w dużej mierze naszego kraju. Stwierdzili w niej Państwo, że upadek komunizmu na przełomie lat 80. i 90. nie zlikwidował struktur państwa policyjnego, ale je zmienił i częściowo „sprywatyzował”. Czy obserwując wydarzenia w Polsce, podtrzymuje Pani pogląd, że ludzie dawnych służb i część aparatu partyjnego PZPR wciąż odgrywają ogromną rolę w funkcjonowaniu III RP?

    Odpowiedź: Tak jak pierestrojka w ZSRS oszczędziła KGB (który był jej autorem), tak upadek komunizmu w Polsce oszczędził aparat państwa policyjnego, który był gwarantem kontrolowanego procesu transformacji. Ustawy z roku 1990 reformujące sektor spraw wewnętrznych oparte były dość wiernie na ustawach z roku 1959 i zapewniały ciągłość zarówno prawną, jak i personalną (mimo weryfikacji) specjalnych służb cywilnych oraz nietykalność służb wojskowych. Jak to pokazujemy w naszej książce, nie można zrozumieć procesów związanych z upadkiem komunizmu i prywatyzacją gospodarki bez uchwycenia mechanizmów prywatyzacji struktur samego państwa komunistycznego (państwa policyjnego), które warunkowały i kształtowały przebieg transformacji. Mechanizmy te miały swoje korzenie w polityce KGB z późnych lat 80., którą cechowała m.in. promocja gospodarczej ekspansji i komercjalizacji służb specjalnych bloku. Wspomnę tu cztery główne aspekty prywatyzacji państwa policyjnego.

    1. Prywatyzacja zasobów tajnej wiedzy systemu policyjnego, a więc przejmowanie, kopiowanie, selektywne niszczenie i strategiczne ujawnianie zawartości tajnych archiwów oraz blokowanie prób poddania tych archiwów niezależnemu nadzorowi. Tajna wiedza była w okresie transformacji (i do dzisiaj) nieocenionym kapitałem, dającym możliwość wpływania zarówno na procesy polityczne i ekonomiczne kraju, jak i na kariery oraz fortuny poszczególnych jednostek i kręgów.

    2. Transfer znacznej części zasobów aparatu policyjnego (zasobów materialnych, technologii, personelu, metod działania oraz specyficznego doświadczenia i mentalności) do nowo tworzonego prywatnego sektora bezpieczeństwa, skupiającego tzw. firmy ochroniarskie i detektywistyczne, wywiadownie gospodarcze itp. Proces ten zaczął się w roku 1986 wraz z powstaniem pierwszej prywatnej firmy detektywistycznej, ale nabrał dynamizmu po wprowadzeniu w życie reform gospodarczych z roku 1988, a później ustaw gospodarczych Sejmu kontraktowego. Cały ten manewr stwarzał nie tylko ogromne możliwości intratnych karier dla negatywnie zweryfikowanych funkcjonariuszy SB, ale także tworzył nowe silne lobby oraz zaplecze informacyjno-siłowe dla środowisk postkomunistycznych. Sektor ten przejął wiele funkcji normalnie sprawowanych przez państwo, pozbawiając je monopolu na legalne używanie siły. Przyczyniło sie to do instytucjonalizacji strukturalnej przemocy w gospodarce i polityce.

    W krótkim czasie prywatny sektor bezpieczeństwa rozrósł się do tego stopnia, że swoim rozmiarem i zasobami znacznie przewyższał państwowe służby policyjne i wchodził z nimi w podejrzane układy i spółki. Mimo ich quasi-policyjnego charakteru do roku 1997 organizacje tego sektora podlegały tylko zwykłym przepisom o działalności gospodarczej i nie były poddane żadnym dodatkowym regulacjom i restrykcjom typowym dla państwowych służb policyjnych.

    3. Planowanie, obsługa logistyczna i wiodący udział służb komunistycznych w wielkich aferach gospodarczych doprowadzających do nielegalnej prywatyzacji i przywłaszczenia funduszy i majątku państwowego.

    4. Kluczowa rola służb specjalnych w prywatyzacji dziedzin gospodarki uznanych za strategiczne, także z punktu widzenia interesów ZSRS, czyli przede wszystkim sektora energetycznego, handlu bronią, przemysłu informatyczno-telekomunikacyjnego, banków danych, komputeryzacji urzędów państwowych, sektora finansowego i wymiany walut oraz środków masowej komunikacji.

    Trudno ocenić, na ile była to w pełni świadomie sformułowana strategia. Do pewnego stopnia proces ten mógł być konsekwencją faktu, że już w systemie komunistycznym były to dziedziny monopolizowane lub szczególnie intensywnie osłaniane operacyjnie i obsadzane przez służby specjalne.

    Nie ulega wątpliwości, że wykorzystywanie sprywatyzowanych zasobów i tajnej wiedzy państwa policyjnego do manipulowania areną polityczną i dominujący wpływ na strategiczne sektory gospodarcze dały siłom bezpieczeństwa i powiązanym z nimi kręgom partyjnym ogromną przewagę nad innymi aktorami transformacji.
    System 09 Pierwszy odcinek programu Wojciecha Klaty pokazujący prawdziwe oblicze Okrągłego Stołu opisane m.in. przez Jadwigę Staniszkis w książce „Postkomunizm” http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=PPXQ2gz5wkY
    _____
    Cytat za: „KGB kontrolowało demontaż komunizmu”, Z prof. Marią Łoś, socjologiem i kryminologiem z Uniwersytetu w Ottawie, rozmawia Mariusz Bober, „Nasz Dziennik”, 4 marca 2009, Nr 53 (3374),
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20090304&id=my11.txt
  • Ci bez honoru i nie wiedzący, co to jest za zwierz, bo i skąd?
    http://niepoprawni.pl/blog/1948/ci-bez-honoru-i-nie-wiedzacy-co-to-jest-za-zwierz-bo-i-skad Jeśli chodzi o współczesne i żyjące jeszcze moskiewskie kanalie to gdzieś na szczycie listy należałoby umieścić Stanisława Cioska. Wydaje mi się, że świetnym uzupełnieniem o tych kanaliach byłaby treść zaczerpnięta z książki autorstwa Henryka Pająka i Stanisława Żochowskiego pt. "Rządy zbirów 1940-1990", wyd. II, Retro, Lublin 1997. Choć można mieć pewne wątpliwości w udokumentowaniu niektórych opisanych w niej faktów, to w przekroju całej publikacji jest bardzo interersująca. Oczywiście nie robię reklamy autorom i wydawnictwu, ale można w niej znaleźć opis przestępczej działalności funków komunistycznego reżimu. Niektórzy z nich - może dlatego, że jeszcze żyją i w dodatku mają "parasol ochronny", - do dziś cieszą się wolnością i śmieją się w twarz tym, którzy chcieliby ich posadzić za kratami.
    Jeśli Rzeczpospolita ma być (bo nie jest!) państwem prawa, to wydaje sie być koniecznością całkowite odcięcie od komunistycznych korzeni stanowisk władzy, - począwszy od sołtysa, a skończywszy na prezydencie RP. Ale jak to zrobić? Chyba tylko poprzez krwawy rewolucyjny przewrót.
  • Wot i „bochatyra” mielim! Gacie opadają same. Eh!!!!
    http://oi68.tinypic.com/2yn1g7t.jpg Przypominam, że ten typ był gwarantem „demokracji” nad Wisłą w stylu USrealaskim i beneficjentem działań agend Sorosa ps. „bóg”… nikt go nie wyzywał nad potomakiem od zbrodniarzy, SSowieckich faszystów itp ;)
  • @Jan Paweł 21:50:47
    Ale „dzieło jego życia” ma się dobrze; http://naszeblogi.pl/58327-schetyna-pod-trybunal-stanu-spisek-czy-afera-25-lecia
  • @Eugeniusz Sendecki 09:25:38
    Przygotowania do imprezy 11 listopadowej, biorąc pod uwagę ostatnią specjalność renesansowego EUgeniusza, czyli kucharzenie narodowe, sprowadzają się zapewne do debat nad wyborem rodzaju kaszy dla faszerowania prosiaka oraz wielkości porcji dzielonego świniaka. Koszerny współpracownik EUgeniusza od krzyża, "gen"pułkownik Grudniewski, jako "wybitny praktyk" służ kwatermistrzowskich i samochodowych zapewne jest człowiekiem na swoim miejsce. No może do bardziej odpowiedzialnych działań, jak decydowanie , czy polać po kielichu, czy po dwa ( a co, jak się bawić pod Dmowskim i krzyżem, to się bawić, niech sobie komuchy i WASPy nie myślą!), to powołany winien być jakiś "komitet narodowy" pod przywództwem bezspornie renesansowego EUgeniusza. Ten, to wygląda na takiego, co może wypić, więc na prezesa "komitetu narodowego" nadaje się jak nikt inny. Tylko czekać, aż EUgeniusz od krzyża, ośmielony sukcesami swojej "akcji narodowej" pod pomnikiem Dmowskiego zainicjuje wkrótce cykl podobnych grilli w kościele na Kamionku?! Tenże EUgeniusz, to prawdziwy narodowy modernista i niczego bym a' priori nie wykluczał.

    Bezbożnictwo uprawiane przez EUgeniusza, profanującego co raz krzyż, pod hasłem jego "obrony" oraz antypolska hucpa pod pomnikiem najwybitniejszego polityka polskiego XX wieku, Romana Dmowskiego- wszystko to czeka na akt sprawiedliwości narodowej, wymierzony narodowym butem w opasłe cztery litery cynicznego indywiduum wymachującego narodowymi imponderabiliami, jak zrozpaczony Żyd rękami w pustym sklepie.
  • @stanislav 11:59:07 - PANU SIĘ WĄTKI MYLĄ
    Tutaj jest o Kiszczaku, a nie świniaku. :)
    Bardzo mi przykro.
    ==========
    @Eugeniusz Sendecki 09:25:38 // Przygotowania do imprezy 11 listopadowej, biorąc pod uwagę ostatnią specjalność renesansowego EUgeniusza, czyli kucharzenie narodowe, sprowadzają się zapewne do debat nad wyborem rodzaju kaszy dla faszerowania prosiaka oraz wielkości porcji dzielonego świniaka. Koszerny współpracownik EUgeniusza od krzyża, "gen"pułkownik Grudniewski, jako "wybitny praktyk" służ kwatermistrzowskich i samochodowych zapewne jest człowiekiem na swoim miejsce. No może do bardziej odpowiedzialnych działań, jak decydowanie , czy polać po kielichu, czy po dwa ( a co, jak się bawić pod Dmowskim i krzyżem, to się bawić, niech sobie komuchy i WASPy nie myślą!), to powołany winien być jakiś "komitet narodowy" pod przywództwem bezspornie renesansowego EUgeniusza. Ten, to wygląda na takiego, co może wypić, więc na prezesa "komitetu narodowego" nadaje się jak nikt inny. Tylko czekać, aż EUgeniusz od krzyża, ośmielony sukcesami swojej "akcji narodowej" pod pomnikiem Dmowskiego zainicjuje wkrótce cykl podobnych grilli w kościele na Kamionku?! Tenże EUgeniusz, to prawdziwy narodowy modernista i niczego bym a' priori nie wykluczał. // Bezbożnictwo uprawiane przez EUgeniusza, profanującego co raz krzyż, pod hasłem jego "obrony" oraz antypolska hucpa pod pomnikiem najwybitniejszego polityka polskiego XX wieku, Romana Dmowskiego- wszystko to czeka na akt sprawiedliwości narodowej, wymierzony narodowym butem w opasłe cztery litery cynicznego indywiduum wymachującego narodowymi imponderabiliami, jak zrozpaczony Żyd rękami w pustym sklepie. // nadużycie link skomentuj usuń // stanislav 06.11.2015 11:59:07
  • @Eugeniusz Sendecki 13:10:25
    EUgeniuszu od krzyża, z pana renesansowym wymiarem zapewne znajdziesz jakąś stosowną parabolę "narodową" :)))
  • @Eugeniusz Sendecki 05:37:14
    Jeśli wrogiem Państwa Polskiego był aparat PZPR/ PRL, to Kiszczak był naszym wrogiem. USA w tym czasie było jak najbradziej przyjaźnie ustawione dla Polski (paczki, statki zboża za darmo, itd.)
    Zatem to Kiszczak zdradził Państwo Polskie i Polaków, a nie Kukliński.
  • @Jan Paweł 21:50:47
    światłość wiekuista niechaj mu świeci od spodu kotła, żeby ne zmarzł
  • Panie Doktorze
    Czy Pana mamusia zalapala sie do senatu ??????
    Szukam informacji w necie i ciezko cokolwiek znalezc8-))))))))

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY

więcej