Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
650 postów 4853 komentarze

Eugeniusz Sendecki

Eugeniusz Sendecki - Tyszowce, Tomaszów Lubelski, Lublin, Warszawa.

Krzyż i Polacy pod siedzibą NFZ. Rok 2012. Polska. Warszawa.

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Powstania zbrojnego i odebrania przez naród swoich pieniędzy siłą - na razie nie przewiduje się. Krzyż stanie przed siedzibą NFZ-etu jutro rano. To jest Grójecka 186 w Warszawie - wylotowa trasa na Kraków.

W związku z dziwną sytuacją dotyczącą refundacji leków - czyli de facto pozbawianiem Polaków dostępu do leków, za które już zapłacili - nie pozostaje nam nic innego niż modlitwa. Powstania zbrojnego i odebrania przez naród swoich pieniędzy siłą - na razie nie przewiduje się. Krzyż stanie przed siedzibą NFZ-etu jutro rano. To jest Grójecka 186 w Warszawie - wylotowa trasa na Kraków. Proszę o współdziałanie.
Tel. kontaktowy - 601 787 407. Mail; endecki@wp.pl
+
Niech się Święty Łukasz, patron lekarzy i chorych za nami wstawia! + Amen!

KOMENTARZE

  • Póki ludzie będą zajmować się m.in. stawianiem i pilnowaniem krzyży, póty będzie coraz gorzej...
    Czy ktokolwiek broni komukolwiek okrzyżowania swojego lokum, swojej posesji, tak by zachować neutralność dla otoczenia – proszę bardzo i do woli (w każdej ilości i wielkości). Ale jakim prawem okrzyżowuje się msa wspólne, czyli po części czyjeś!

    Proszę przedstawić prawne podstawy do zamieszczania symboli religijnych w placówkach państwowych?!
    Proszę przedstawić religijne podstawy - zacytować Biblię - do wytwarzania, zamieszczania symboli religijnych nie tylko w placówkach państwowych, ale gdziekolwiek?!
    Proszę przedstawić racjonalne podstawy do wytwarzania, zamieszczania symboli religijnych nie tylko w placówkach państwowych, ale gdziekolwiek?!

    Więc czym - nasuwa się tu oczywiste/retoryczne pytanie - kieruje się większość ludzi, i na jakich podstawach podporządkowuje sobie innych...

    http://m.nowyekran.pl/295667eeb52582f70281f72ca8cbff00,14,0.jpg
  • Oni po prostu nie mają pieniędzy na ubezpieczenia i dlatego nie generują listy PESELÓW ubezpieczonych...
    Proponuję zaprzestać wprowadzania ludzi w błąd i powiedzieć PRAWDĘ o ubezpieczeniu zdrowotnym Polakom.
    Jestem lekarzem i codziennie w poradni przyjmuję pacjentów, którym wypisuję recepty. Od 1-go stycznia 2012 pacjenci i ja jesteśmy poddani restrykcyjnemu prawu (ustawie), która czyni mnie odpowiedzialnym finansowo, gdy pacjent nie jest ubezpieczony. To oznacza - że to ja mam zapłacić refundację, gdyby się okazało, że pacjent jednak nie był ubezpieczony, a ja jemu wypisałem receptę. Pojawił się problem - jak mam weryfikować ubezpieczenie? Tak się składa, że jestem również kierowcą i mam swoje doświadczenia z kontroli drogowych przeprowadzanych przez policjantów. Policjant, gdy chce zweryfikować, czy moje auto jest rzeczywiście ubezpieczone - idzie do swojego radiowozu, w którym ma laptop z aktualną bazą ubezpieczonych aut i... wklikuje numer rejestracyjny auta, wyświetla mu się, że jest ubezpieczone (albo - że nie jest) i w ten prosty sposób weryfikuje ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, które jest obowiązkowe.
    I tak samo powinno być z ubezpieczeniem zdrowotnym. Przychodzi do mnie pacjent, ja wklikuję jego PESEL do laptopa, w którym jest baza danych z NFZ-etu i mam weryfikację, czy człowiek jest ubezpieczony, czy nie? Proste, prawda? Pozostaje pytanie - czemu do tej pory Narodowy Fundusz Zdrowia tego nie zorganizował?
    Moja intuicja mi podpowiada, że NFZ po prostu dostał na przełomie roku rozkaz od Grupy Trzymającej Władzę (czy był to minister Rostowski?) - żeby za pieniądze ubezpieczonych zakupić obligacje rządowe i przez to zmniejszyć dług publiczny według życzeń Unii Europejskiej. Oni po prostu nie mają pieniędzy na ubezpieczenia i dlatego nie generują listy PESELÓW ubezpieczonych, bo by ktoś się musiał w NFZ-ecie podpisać pod gigantycznym fałszerstwem - że niby pieniądze w kasie są. Lekarze to wychwycili, nie chcą się pod fałszerstwem na receptach podpisywać i pojawił się strach sfer rządowych przed zdemaskowaniem. Ktoś z nich wydał polecenie, żeby rozwinąć akcję dezinformacyjną - że niby lekarze nie umieją pisać recept. I machina ruszyła. Jest to obrzydliwa forma antypolonizmu z okradaniem pacjentów w tle.
  • ...piszę o tym w internecie, żeby nie było, że polskie elity nie informują ludu o ważnych sprawach!
    Jak Polacy to zrozumieją - przyjdą tłumnie pod gmach NFZ-etu i postawią Krzyż, i zacznie się prawdziwa polska kontr-rewolucja.
    A na razie - piszę o tym w internecie na forum Stanisława Michalkiewicza (FSM) i na Nowym Ekranie (NE). Żeby nie było, że polskie elity nie informują ludu o ważnych sprawach.
    W sumie - spełnia się przepowiednia wypowiadana wielokrotnie przez Stanisława MIchalkiewicza (cytat z któregoś z klasków) - że nie ma takiego łajdactwa i zbrodni, do której nie byłby zdolny demokratyczny rząd, gdy mu zabraknie pieniędzy!

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

ULUBIENI AUTORZY

więcej